sobota, 3 lipca 2010
Pirania.
"Pirania"
Anetchen
Jednego dnia piękna
Innego roztrzepana
Raz uwodzicielska
Raz oddana
Innym znowu razem kochająca
Następnego dnia nóż w plecy wbijająca
Nie ma dnia by była ta sama
Dziś potulna jak lama
Jutro drapieżna jak Tygrysica
Chwilami nadworna dama
Za moment nie ta sama
Bywa ze walczy o mnie jak lwica
Innego dnia odwraca ode mnie lica ...
Od momentu gdy los nas połączył
Miałem już 100 kobiet i więcej
Ale w jednej osobie.
I niech się każdy dowie
Ze kobieta jest nieobliczalna
Ale rana jak ją stracisz jest nieuleczalna.
Nie ma drugiej takiej samej
Bo i ona jest ciągle inna, nowa
Codziennie nasze życie zaczyna się od nowa
Znam ją już tyle czasu
A jednak nie wiedziałem
Jakich z nią doczekam czasów.
Jest dla mnie domem
W jej sercu zamieszkuje
Na krok nie ustępuje
Jak czasem nawet zabłądzę
Drogę do domku mi pokazuje
Jest zawsze kwitnąca
Anetchen
Jednego dnia piękna
Innego roztrzepana
Raz uwodzicielska
Raz oddana
Innym znowu razem kochająca
Następnego dnia nóż w plecy wbijająca
Nie ma dnia by była ta sama
Dziś potulna jak lama
Jutro drapieżna jak Tygrysica
Chwilami nadworna dama
Za moment nie ta sama
Bywa ze walczy o mnie jak lwica
Innego dnia odwraca ode mnie lica ...
Od momentu gdy los nas połączył
Miałem już 100 kobiet i więcej
Ale w jednej osobie.
I niech się każdy dowie
Ze kobieta jest nieobliczalna
Ale rana jak ją stracisz jest nieuleczalna.
Nie ma drugiej takiej samej
Bo i ona jest ciągle inna, nowa
Codziennie nasze życie zaczyna się od nowa
Znam ją już tyle czasu
A jednak nie wiedziałem
Jakich z nią doczekam czasów.
Jest dla mnie domem
W jej sercu zamieszkuje
Na krok nie ustępuje
Jak czasem nawet zabłądzę
Drogę do domku mi pokazuje
Jest zawsze kwitnąca
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
